Edukacja dla Pokoju

Pakistan/Dolina Hunzy

O ośmiotysięcznikach K2, Nanga Parbat, Gasherbrum czy Broad Peak, położonych wokół Doliny Hunzy słyszymy czasem w mediach. O tragedii gościnnych ludów zamieszkujących Dolinę Hunzy świat nie usłyszał nic. Stowarzyszenie Edukacja dla Pokoju

Dolina Hunzy

4 stycznia 2010 roku gigantyczne osuwisko skał i ziemi odebrało ponad 2000 osób dach nad głową. Zawał zablokował bieg rzeki, w wyniku tego powstało wielkie jezioro. Obecnie ma około 20 km długości. Woda zalała domy, szkoły, ziemie uprawne. 25 000 mieszkańców regionu zostało odciętych od świata, pozbawionych pomocy medycznej, lekarstw, środków do życia.

Karakorum Highway - jeden z najwyżej położonych szlaków komunikacyjnych na ziemi przestał istnieć. Zamarł handel, zaczęło brakować żywności, upada rolnictwo i sadownictwo – źródła utrzymania ludu Doliny Hunzy. Zniszczone szkoły i brak środków finansowych, pozbawiły dzieci i młodzież możliwości kształcenia.

Bliskość Afganistanu i terroryzm fundamentalistów w Pakistanie, skutecznie odizolował od świata potrzebujących pomocy w Dolinie Hunzy. Wsparcie ze strony rządu jest nadal znikome. Powrót do normalnego życia w regionie potrwa wiele lat.

Na przyszłość Doliny Hunzy wpływ będzie miało młode pokolenie, które teraz pozostaje bez możliwości nauki. Pragniemy pomóc w tej tragedii. POMÓŻ więc razem z nami w kształceniu dzieci, których rodzice pamiętają kim byli Wanda Rutkiewicz, Jerzy Kukuczka i Andrzej Zawada.

Co możemy wspólnie zrobić dla ludności Doliny Hunzy?

Zbudować szkołę, wyposażyć ją w książki, pomoce naukowe i sprzęt komputerowy, uczyć dzieci w Hunza.
My mamy doświadczenie: w takich miejscach wybudowaliśmy już sześć szkół.
Jak możesz pomóc?
Przede wszystkim wspierając finansowo akcję POMOC DLA HUNZA.

Szczegóły katastrofy

04.01.2010 roku doszło do ogromnego skalnego osuwiska w Dolinie Hunzy (Zachodnie Karakorum), leżącej w północnej części Pakistanu, w prowincji Gilgit-Baltistan. Zniszczone zostały wsie Attabad Bala (Attaabad Bala), Attabad Pajin (Attaabad Payeen) i Sarat. Śmierć poniosło 19 osób, w tym kobiety i dzieci. Bez dachu nad głową zostało ponad 2000 osób.

Zniszczeniu uległa cała infrastruktura gwarantująca normalne warunki życia w regionie: domy, drogi, szkoły, sieć energetyczna, wodociągi i kanały nawadniające oraz ziemie rolne i sady. Katastrofa wyrządziła nieodwracalne szkody dla gospodarki, nie tylko lokalnej.

Gruz i głazy zablokowały bieg rzeki Hunza, w efekcie czego powstało jezioro. Obecnie jego długość sięga około 20 km.

Ewakuacja

Do dnia 31.03.2010 r. z terenów zniszczonych i zagrożonych kolejnymi osuwiskami i zalaniem przez wody jeziora, ewakuowano ponad 2100 osób (wsie Abad Atta, Sarat (Saraat), Game Sarat (Gahmeh Saraat), Gosben i Szisket (Shisket)). Poszkodowani do tej pory mieszkają pod namiotami w tymczasowych obozach i szkołach w miejscowościach Altit i Karimabad, położonych około 20 km na zachód od miejsca katastrofy.

Tama, która powstała w wyniku osuwiska oraz jezioro zniszczyło szlak komunikacyjny łączący Pakistan z Chinami – Karakoram Highway (KKH). Grubość osuwiska wynosi kilkaset metrów, podobnie szerokość. Woda cały czas stanowi zagrożenie dla mieszkańców wsi położonych powyżej i poniżej miejsca katastrofy, ze wzgledu na zagrożenie sejsmiczne.
W górnej części Doliny Hunzy - region Gojal - około 25 000 osób zostało odciętych od KKH, która stanowiła dla nich jedyną drogę dostaw żywności, produktów pierwszej potrzeby oraz dotarcia do opieki medycznej.
Jedynym środkiem transportu, umożliwiającym komunikację z resztą kraju są łodzie oraz śmigłowce. Mieszkańcy tego regionu są pozbawieni opieki medycznej. Istnieje ogromna potrzeba stworzenia mobilnych jednostek medycznych, które będą mogły docierać do osób potrzebujących pomocy lekarskiej. Ponadto konieczne jest stworzenie ośrodka medycznego wyposażonego w sprzęt, umożliwiający przeprowadzanie zabiegów chirurgicznych.

Pomoc lokalna

Lokalne społeczności w Dolinie Hunzy, pomagają sobie wzajemnie w sytuacjach kryzysowych od wielu lat. Tak jest i tym razem. Zespoły Reagowania Kryzysowego z Aliabadu i Karimabadu były pierwszymi, które dotarły na miejsce katastrofy. Szybko dołączyły do nich organizacje pozarządowe:

Focus Humanitarian – należąca do Agha Khan Development Network;
Social Assistance Response Team (SART);
Disaster Assistance Response Team (DART); Czerwony Półksiężyc.
Wsparcia udzieliła także powiatowa administracja regionu Hunzy i Nagar.

Bieżące i możliwe skutki zniszczeń spowodowane katastrofą.

Według ekspertów z Focus Humanitarian, Americana Voice i Natural Disaster Management, największe zagrożenie dla życia, infrastruktury mieszkaniowej i upraw, istnieje poniżej (na zachód) oraz powyżej (na północ ) osuwiska. Jezioro, które powstało w wyniku osuwiska, osiągnęło długość 20 km, jego głębokość sięgnęła niemal 100 metrów.
Pod wodą znalazło się kilka ważnych mostów, łączących przeciwległe brzegi rzeki. W górach gdy kończy się zima, topnieją śniegi i lodowce zagrożenie, że osuwisko zostanie rozsadzone przez wodę zgromadzoną w jeziorze zwiększa się. Gdyby doszło do wybuchu, skutki katastrofy będą odczuwalne dla mieszkańców Doliny Hunzy poniżej osuwiska. Woda może zagrozić 34 wiszącym mostom na trasie KKH w środkowym regionie Doliny. Eksperci przewidują, że fala uderzeniowa może być odczuwalna w miejscowościach odległych ponad 200 km od osuwiska - rejon Czilas (Chilas), a nawet 350 km dalej w Kohistanie.

Na miejsce katastrofy sprowadzono ciężki sprzęt. Koparki miały pomóc w wykopaniu kanału, który umożliwiłby swobodny przepływ wody z jeziora do koryta rzeki Hunza poniżej osuwiska.

W celu zapewnienia minimum bezpieczeństwa mieszkańcom regionu poniżej osuwiska, Focus Humanitarian zainstalowała system monitoringu osuwiska i poziomu wody w powstającym jeziorze. Funkcjonowanie systemu ma na celu wczesne ostrzeganie mieszkańców zagrożonych wiosek, przed zbliżającym się zagrożeniem w postaci fali uderzeniowej (powodziowej). Taka fala może powstać po rozsadzeniu tamy przez zgromadzoną w jeziorze wodę. Wczesne ostrzeganie, ma zapewnić sprawną ewakuację ludności z miejsc zagrożonych.

Działania rządowe

Gubernator prowincji Gilgit – Baltistan Qamar Uzaman, uznał górną część Doliny Hunzy, która została dotknięta katastrofą, za region objęty klęską żywiołową. Niestety centralne władze decyzji tej nie podtrzymały. Sytuacja w regionie z dnia na dzień ulega zmianie. Agencje rządowe zadeklarowały pomoc najuboższym mieszkańcom regionu w przezwyciężaniu trudności gospodarczych, powstałych w wyniku katastrofy. Do transportu drogą wodną przeznaczono niewielką pulę łodzi motorowych. Dwa – trzy razy w tygodniu odbywają się loty śmigłowców. W kilku miastach doszło do protestów lokalnych społeczności, według których rząd nie udzielił odpowiedniego wsparcia poszkodowanym. Dochodziło nawet do strajków głodowych.

Rekomendacje pomocy

Obecnie w Dolinie Hunzy, w regionie objętym katastrofą, zagrożenie nie zostało zlikwidowane. Ryzyko kolejnych zniszczeń i narażenie na niebezpieczeństwo mieszkańców nadal istnieje. Pracownicy socjalni apelują o pomoc w przygotowaniu zaplecza dla ewentualnych poszkodowanych po wybuchu tamy – namioty, koce, śpiwory, środki medyczne i żywność.

Lokalne organizacje pozarządowe, wspierające poszkodowanych w Dolinie Hunzy, podzieliły pomoc na dwie fazy.

Faza I – pomoc operacyjna ( w realizacji), przewidywany czas trwania 1 rok: Przesiedlenie mieszkańców zniszczonych wsi (Abad Atta, Sarat (Saraat), Game Sarat (Gahmeh Saraat), Gosben i Szisket (Shisket)) do nowego, wyznaczonego przez władze miejsca w centralnym regionie Doliny Hunzy. Zapewnienie tymczasowego zakwaterowania w namiotach oraz w szkołach (Altit i Gulmit). Zapewnienie środków pierwszej potrzeby, jak żywność i odzież oraz opiekę medyczną.

Faza II – możliwa do rozpoczęcia, w chwili gdy władze wskażą docelowe miejsce przesiedlenia poszkodowanych w katastrofie. Wskazanie takiego miejsca będzie możliwe dopiero po zniszczeniu osuwiska. Czas realizacji 2-3 lata. Budowa domów dla przesiedleńców.
Stworzenie infrastruktury zapewniającej znormalizowane warunki egzystencji: szkoły, ośrodki zdrowia, domy opieki dla matek (oddziały położnicze). Uruchomienie programu świadczeń, pozwalających przesiedlonym społecznościom na rozwój gospodarczy.

Kluczową kwestią jest faza II projektu pomocowego, czyli zapewnienie długoterminowego wsparcia w obszarach, wykraczających poza zapewnienie podstawowych środków do życia.
W szczególności pomoc ta musi być skierowana do dzieci i młodzieży, a jej celem powinna być odbudowa infrastruktury szkolnej (edukacyjnej), która poważnie ucierpiała w efekcie skutków powstałego osuwiska. Zostały zniszczone trzy szkoły, a kolejne trzy są zagrożone. Zalane grunty rolne i sady stanowiły dla większości poszkodowanych jedyne źródło utrzymania. Środki uzyskane z handlu płodami rolnymi, pozwalały mieszkańcom zniszczonych wiosek na edukację dzieci i młodzieży. Potrzeba zachowania ciągłości edukacji jest najpilniejsza dla najmłodszych dzieci. W przypadku młodzieży, bardzo ważne jest zapewnienie gruntownej nauki dla dziewcząt. Stypendia, zapewniające naukę w szkołach oraz zakup materiałów edukacyjnych, dla tych grup edukacyjnych byłyby bardzo pomocne.

Proponowane obszary do objęcia pomocą długoterminową:

Wsparcie finansowe dla studentów, niezbędne dla kontynuowania rozpoczętej nauki.
Budowa szkoły dla dzieci pobierających naukę w zakresie podstawowym.
Materiały edukacyjne i pomoce naukowe, niezbędne dla kształcenia dzieci w zakresie podstawowym.
Książki do bibliotek szkolnych.
Udział nauczycieli wolontariuszy w edukacji dzieci i młodszej młodzieży z obszaru nauk ścisłych i humanistycznych.

Struktura zarządzania projektem

Pprojekt pomocowy powinien być zarządzany przez zespół zarządzający, w którego skład mają wejść pracownicy lokalnych agencji pozarządowych, miejscowi działacze społeczni oraz przedstawiciele Stowarzyszenia EDUKACJA DLA POKOJU. Taka struktura zarządzania projektem pozwoli na skuteczne przeprowadzanie działań lokalnych oraz zapewni stały monitoring i nadzór nad realizowanymi celami.

Materiał powstał dzięki informacjom uzyskanym od Focus Humanitarian, Pamir Times i lokalnych działaczy społecznych, których nazwisk ze względów bezpieczeństwa nie podajemy.