Edukacja dla Pokoju

Pomagamy dzieciom w Tybecie

Pomóż zbudować szkołę w Tybecie - dowodem wdzięczności lokalnej społeczności tybetańskiej jest niezwykle cenna, zabytkowa sutra z Tybetu w pięknej oprawie dla Ciebie. Stowarzyszenie Edukacja dla Pokoju

Mieszkańcy Płaskowyżu Tybetańskiego (średnia wysokość 4200 m. n.p.m.) prowadzą pasterski, wędrowny tryb życia. Podążają za stadami jaków i owiec w poszukiwaniu terenów zdatnych do wykarmienia zwierząt. Przez większą część roku zamieszkują w namiotach, a ich stałe siedziby są nędzne, pozbawione elementarnych zdobyczy cywilizacyjnych. Brak oświaty przekreśla szanse na zmianę, na poprawę życia Tybetańczyków. Trudność leży nie tylko w braku szkół, ale także wiąże się z tym, że dzieci wędrują ze swoimi tybetańskimi rodzicami i pomagają im w pasterstwie. Nie mogą więc opuścić rodzinnej wioski, by udać się do szkoły w odległym chińskim mieści. Aby je kształcić, trzeba umożliwić im zamieszkanie w miejscu nauki.

W malutkiej miejscowości położonej we wschodniej części wysokogórskiego stepu w regionie Syczuan, miejscowa społeczność tybetańska od trzech lat podejmuje godne wsparcia wysiłki utworzenia „społecznej szkoły” i przerwania beznadziejnego kręgu analfabetyzmu, w jakim przychodzi im trwać pokolenie po pokoleniu. Początkowo w oborze, a od zeszłego roku w małym, społecznie wybudowanym pawilonie, trzydzieścioro dzieci nomadów mieszka i pobiera lekcje nauki czytania od dwóch mnichów buddyjskich z pobliskiego klasztoru. Z braku książek mnisi uczą dzieci przynosząc z klasztoru sutry – święte buddyjskie księgi. Te stare manuskrypty i drzeworyty opisujące nauki Buddy są elementarzem i pierwszą czytanką dzieci pasterzy tybetańskich.

Biedne datki miejscowej ludności i nieodpłatnie świadczona praca nie wystarczają do ukończenia budowy: pomieszczeń klasowych, sal mieszkalnych i, co także ważne, kwatery dla nauczyciela. Niektórych uczniów wspomagają rodzice, wielu innym trzeba dodatkowo zapewnić wyżywienie na czas pobytu w szkole. Snując marzenia, Tybetańczycy mówią o sali z komputerami i kursach ekonomii dla dorosłych, ale rzeczywistość jest taka, że nie starcza im nawet mąki jęczmiennej na cangpa - mączne kulki z herbaty i odrobiny jaczego mleka – na ten zwykły posiłek biedaków.

Pasterze i wieśniacy nie produkują niczego atrakcyjnego, co mogłoby zapewnić dodatkowy dochód. Brak wykształcenia uniemożliwia im dostosowanie się do zmian, jakie niesie chińska modernizacja. W rezultacie nie mają szans ani na zachowanie swojej wspaniałej, wielowiekowej tradycji, ani na „unowocześnienie”. Pozostaje marginalizacja, bieda, a w końcu zagłada.

Ta mała społeczność nie dysponuje niczym wartościowym, czym mogłaby odwdzięczyć się za pomoc. Tybetańczycy zdecydowali poświęcić jedną z zabytkowych sutr, z których dzieci uczą się czytać. Postanowili przeznaczyć ją na pomoc dla szkoły.

To niezwykłe poświęcenie z ich strony. W tradycji tybetańskiej sutry są święte, są czczone i nie mogą być podzielone ani rozproszone. Ale jeden z mnichów tak wyjaśnił tę pełną desperacji decyzję: „Czy boddhisatwa (święty w religii buddyjskiej) może zabić człowieka? Oczywiście, że nie może. Zdarzyło się jednak kiedyś tak, że boddhisatwa zabił człowieka, gdyż wiedział, że ten popełni potworną zbrodnię. W ten sposób ocalił i przyszłego winowajcę, i przyszłe ofiary. Można zatem czasami rozproszyć sutrę, nie popełniając grzechu, jeśli cel jest ważniejszy niż przewina”. Tym celem jest szkoła i przyszłość dzieci.

Państwo zaś, w dowód wdzięczności za wsparcie tej akcji, mogą otrzymać część tej zabytkowej sutry. Jest to wyraz zaangażowania i desperacji tybetańskich mieszkańców małej górskiej wioski, którzy chcą, by ich dzieci mogły się uczyć. Tym niepowtarzalnym i wysokiej klasy darem jest zabytkowa, oryginalna karta pochodząca ze starego manuskryptu tybetańskiego w wyjątkowo eleganckiej oprawie. Może stanowić również niezwykle szlachetny i gustowny prezent. Wszystkie karty (indywidualnie numerowane) manuskryptu zostały uprzednio sfotografowane i udokumentowane.

Kwota zebrana dzięki tej akcji zostanie w całości przekazana na rzecz budowy szkoły społecznej w Kham.
Dziękujemy Tomkowi za jego zaangażowanie w projekt i wyrażamy żal, że nie ma go już z nami.
Pragniemy wyrazić nasze najszczersze podziękowania Agencji Reklamowej RADNA Sp. z o.o. w Warszawie za ogromne zaangażowanie i przygotowanie tej akcji.
Pragniemy także podziękować za papier firmie Papirus Sp. z o.o.
Bardzo dziękujemy Państwu za wsparcie akcji i wpłatę na konto.

 

O naszym projekcie piszą także w Magazynie EuroStyl (nr 11/2009)

Film